Głosowanie w wyborach prezydenckich 10 maja tylko korespondencyjne - wszystkie lokale wyborcze będą zamknięte! Jak ustalili dziennikarze RMF FM: właśnie takie zapisy Prawo i Sprawiedliwość wprowadzi do swojego zgłoszonego już projektu ws. głosowania korespondencyjnego, którym jutro zajmą się posłowie.

10 maja czekają nas wybory kopertowe: Prawo i Sprawiedliwość chce, byśmy prezydenta wybrali listownie. Byłyby to pierwsze takie wybory w historii: z zamkniętymi lokalami wyborczymi, bez urn do głosowania.

Dotąd taka deklaracja ze strony rządzących nie padła. Jak jednak wynika z niepotwierdzonych informacji, władze PiS-u przesądziły o sprawie podczas wczorajszej narady kierownictwa partii przy Nowogrodzkiej.

Problemem mógłby być czas : jeśli bowiem Senat, zgodnie z przewidywaniami, zatrzyma projekt na 30 dni, to po uchwaleniu zmian do 10 maja zostanie już tylko kilka dni. Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza się tym jednak przejmować.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że system głosowania korespondencyjnego jest już w przygotowaniu: takie głosowanie wprowadzono bowiem dla wyborców po 60. roku życia i objętych kwarantanną w ramach ostatniej nowelizacji Kodeksu wyborczego dwa dni temu. Teraz władze chcą ten system po prostu szybko rozszerzyć.

Pakiety wyborcze miałaby dostarczyć Poczta Polska, głosowalibyśmy najpewniej przez 3 dni
Dostarczaniem pakietów wyborczych ma zająć się Poczta Polska. Ze wstępnych szacunków rządu wynika, że 26 tysięcy listonoszy będzie musiało dotrzeć do co najmniej 14 milionów skrzynek pocztowych.



Ponadto głosowanie na pewno nie potrwa, jak zazwyczaj, jeden dzień. Nie może się zamknąć w godzinach jak przy wyborach tradycyjnych - przyznał w rozmowie z nami wicepremier Jacek Sasin. Rząd szacuje wstępnie, że to listowne głosowanie potrwa najprawdopodobniej trzy dni. Rządzący kończą obecnie przygotowanie poprawki w tej sprawie do własnego projektu. Sejm zajmie się nim w piątek - i najprawdopodobniej tego dnia go przyjmie.

Trzeba jednak w tym miejscu zaznaczyć, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, nie można dokonywać w Kodeksie wyborczym znaczących zmian na pół roku przed wyborami. Prawo i Sprawiedliwość wyraźnie nie zamierza się tym przejmować.

PiS szykuje bat na samorządy
Ponadto rządzący przygotowują również bat na samorządy, które buntują się przeciwko organizacji wyborów prezydenckich w czasie epidemii koronawirusa i głośno zapowiadają, że nie zamierzają brać udziału w przygotowaniu głosowania 10 maja.